Gaude Maria

Skarb Ukryty. Krótki wykład Ofiary Mszy Świętej (3)

Skarb Ukryty. Krótki wykład Ofiary Mszy Świętej (3)

Korzyści wypływające ze słuchania Mszy św.

Wspaniałomyślność i piękność ujmują bardzo serca ludzkie, ale prawdziwy pożytek, częstokroć mało z początku ceniony, ma zawsze powszechniejsze i większe uznanie. Jeżeli nie jesteście może dotąd dość przejęci cudownością Mszy św., nie możecie zaprzeczyć jednak niesłychanym pożytkom, jakie z Niej odnoszą tak żywi jak umarli, tak sprawiedliwi jak najwięksi grzesznicy. Dłużnik ewangeliczny winien był 10000 talentów i widział się zmuszonym zdać z nich ścisły rachunek. Upokarza się przeto przed panem swym, wzywa jego litości i prosi o zwłokę, aby mógł spłacić dług. Patientiam habe in me, et omnia reddam tibi. – „Miej cierpliwość nade mną, a wszystko tobie oddam” (Mt 18,26).

Grzeszniku, ty co masz nie jeden, ale tysiące długów względem Boga, bierz przykład z dłużnika ewangelicznego, słuchaj z pokorą i miłością Mszy św. i bądź przekonanym, że tym sposobem spłacisz swe długi[1].

Św. Tomasz z Akwinu, zwany doktorem Anielskim, tłumacząc jakie są nasze obowiązki względem Boga, wymienia cztery główne. Pierwszym jest cześć i uwielbienie Najświętszego Jego Majestatu; drugim zadośćuczynienie za niezliczone grzechy nasze; trzecim dziękczynienie za otrzymane liczne dobrodziejstwa; czwartym gorąca prośba do Twórcy i rozdawcy wszelkich łask o ich przymnożenie.

Poznawszy choć trochę siebie samych, uznać musimy, że nie jesteśmy w stanie sami przez się wywiązać się z tak wielkich względem Boga obowiązków. Jednym zaś z najważniejszych środków zadośćuczynienia, tym obowiązkom jest nabożne słuchanie Mszy św. Łaski i dobrodziejstwa do Mszy św. przywiązane, dadzą nam skuteczną moc i siłę do poprawy życia i jakkolwiek ciężkie i liczne były nasze przewinienia, nie wątpmy, że nieoszacowany skarb Najświętszej ofiary wystarczy na spłacenie ich całkowicie[2].

Abyśmy lepiej poznali i zrozumieli nasze wyżej wspomniane obowiązki względem Boga, zastanawiać się będziemy następnie nad każdym z nich z osobna; a przy łasce Jego, słodka pociecha spłynie do serc naszych, gdy poznamy środki zadośćuczynienia tej największej potrzebie, a wypływające z nieoszacowanego skarbu, który wam odkrywam.  

Pierwszy obowiązek: oddanie hołdu czci i uwielbienia Majestatowi Boga

Pierwszym naszym obowiązkiem jest czcić i wielbić Boga. Prawo naturalne naucza nas, że każdy niższy winien szanować wyższego, a im większa godność tego ostatniego, tym większe należy mu się uszanowanie.

Majestat Boski, będąc nieskończony, wymaga czci tym samym nieskończonej. Żeby jednak lepiej to zrozumieć, zastanówmy się na chwilę nad tym, czym jest Bóg. Czym jest w istocie rzeczy Bóg, tego bracia kochani rozum ludzki pojąć nigdy nie jest w stanie. Żebyśmy jednak mieli o Bogu choć przybliżone pojęcie, wyobraźmy sobie wszystkie przymioty, doskonałości i cnoty, jakie tylko umysł nasz pojąć i objąć może, to jest największą piękność, wiedzę, dobroć, wielkość, sprawiedliwość, opatrzność, władzę, wieczność, wszechmocność, chwałę, świętość, pomnóżmy je tysiąc, milion razy, rezultat stąd wypływający nie da nam prawdziwego obrazu Boga. Mnóżmy te wszystkie władze i cnoty przez całą wieczność i po wszystkie wieki, będziemy zawsze jakby na początku rachunku o wielkości Boga. Bóg bowiem posiada wszystkie doskonałości w sposób nie dający się obliczyć, bo bez granic i końca; w stopniu zatem nieskończonym, nieograniczonym.

Czy, jako ułomne i nędzne stworzenia, jesteśmy w stanie, sami przez siebie oddawać Bogu nieskończoną cześć i uwielbienie? Czy jest w nas jakiś przymiot, tak wielki, aby w pełni zadośćuczynił niepojętej , nieskończonej chwale Boga? Przebiegnijmy myślą całą ziemię i co tylko na niej się znajduje. Czy jest tu coś, co by było godnym nieograniczonego Majestatu Boga? Nic zaiste; ofiara Boga, dla Boga jest godna jedynie Istoty niepojętej wszechmocnej, nieskończonej. Potrzeba było zatem, aby Ten, który siedzi na prawicy Ojca, narodził się i zstępował na nasze ołtarze, aby cześć oddana Bogu, stała się Jego godną; czyli, aby we Mszy św. Słowo Przedwieczne, sam Bóg, oddawał cześć Bogu. Jak bowiem gwiazdy gasną przed słońcem, tak gasną wszelkie uwielbienia Aniołów i wszystkich stworzeń przed aktem niepojętej, niezrównanej pokory Boga-człowieka zstępującego z Nieba i oddającego w swym upokorzeniu nieskończoną cześć i chwałę Majestatowi Boga.

Mówią o pewnej świętej duszy przepełnionej miłością i pragnieniem chwały Boga, że często w uniesieniu odzywała się do Niego tymi słowy: „O Boże mój, Boże, czemuż nie mam tyle serc, tyle słów dla uwielbienia Ciebie, ile jest liści na drzewach, atomów w powietrzu, kropel w morzu. O gdybym miała władzę nad wszystkimi stworzeniami, skłoniłabym je, aby spłonęły miłością ku Tobie, bylebym Cię jednak więcej kochać mogła, aniżeli one wszystkie razem, więcej aniżeli Aniołowie i wszyscy Święci”.

Pewnego dnia, gdy oddawała się tym uczuciom, usłyszała następujący głos Zbawiciela: „Pociesz się, córko moja, jedną Mszą św. pobożnie wysłuchaną, oddasz mi wszystką cześć jakiej pragniesz i jeszcze więcej”.

Żeby jeszcze lepiej ocenić wagę przywiązaną do słuchania Mszy św., pamiętajmy, że chwała we Mszy św. Panu Bogu oddana przewyższa tę, jaką Mu wszyscy Aniołowie i Święci oddają w Niebie; ci bowiem, jakkolwiek święci, są stworzeniami, cześć przeto przez nich składana jest ograniczona, podczas gdy uwielbienie i chwała, jaką Pan Jezus w swej niezgłębionej pokorze Bogu oddaje, jest nieskończonej wartości. Łącząc się przeto z Panem Jezusem, naszym bratem a Bogiem zarazem, oddajemy tym samym Trójcy Przenajświętszej we Mszy św. cześć i chwałę nieskończoną.

Z powyższego dowiedzieliśmy się, że słuchając Mszy św. wywiązujemy się z pierwszego względem Stwórcy obowiązku, jakim jest czcić i wielbić Boga. Poznawszy tę prawdę, któż z nas się teraz ośmieli powiedzieć: „jedna Msza św. więcej lub mniej, jakie to ma znaczenie?”.

Święty Leonard z Porto Mauricio, SKARB UKRYTY. Krótki wykład Ofiary Mszy Świętej, wyd. 3, Kraków [bdw]. Imprimatur: „Antonius. Episcopus Amathuntinus et Vicarius Apostol. Cracowiensis”. Język uwspółcześniono.

Na zdjęciu: Fragment fresku Cudowna Msza, autorstwa Simone’a Martiniego, wykonanego pomiędzy 1312 a 1317 rokiem, kaplica św. Marcina, kościół św. Franciszka w Asyżu.

 

[1] Gdy jednocześnie postanowisz się poprawić, dobrze żyć, Pana Boga nie obrażać niczym, a tym samym nie czynić bliźniemu żadnej krzywdy – przyp. tłum.

[2] Myliłby się bardzo ten, kto by mniemał, że wystarczy wysłuchać Mszy św., aby potem mieć prawo niegodziwie postępować, a zatem grzeszyć. Celem życia każdego człowieka jest sprawiedliwość czyli wypełnianie obowiązków względem Boga, nas samych i ludzi, dla miłości Boga. Msza św. jest zatem środkiem zadośćuczynienia sprawiedliwości Boga, wówczas, gdy usiłujemy należycie wypełniać nasze obowiązki przywiązane do naszego stanu i położenia: jako też najpewniejszym pośrednikiem i pomocą ku otrzymaniu łask potrzebnych do sprawiedliwego wykonywania tych obowiązków – przyp. tłum.

SKARB UKRYTY. Krótki wykład Ofiary Mszy Świętej (3)

 

Korzyści wypływające ze słuchania Mszy św.

Wspaniałomyślność i piękność ujmują bardzo serca ludzkie, ale prawdziwy pożytek, częstokroć mało z początku ceniony, ma zawsze powszechniejsze i większe uznanie. Jeżeli nie jesteście może dotąd dość przejęci cudownością Mszy św., nie możecie zaprzeczyć jednak niesłychanym pożytkom, jakie z Niej odnoszą tak żywi jak umarli, tak sprawiedliwi jak najwięksi grzesznicy. Dłużnik ewangeliczny winien był 10000 talentów i widział się zmuszonym zdać z nich ścisły rachunek. Upokarza się przeto przed panem swym, wzywa jego litości i prosi o zwłokę, aby mógł spłacić dług. Patientiam habe in me, et omnia reddam tibi. – „Miej cierpliwość nade mną, a wszystko tobie oddam” (Mt 18,26).

Grzeszniku, ty co masz nie jeden, ale tysiące długów względem Boga, bierz przykład z dłużnika ewangelicznego, słuchaj z pokorą i miłością Mszy św. i bądź przekonanym, że tym sposobem spłacisz swe długi[1].

Św. Tomasz z Akwinu, zwany doktorem Anielskim, tłumacząc jakie są nasze obowiązki względem Boga, wymienia cztery główne. Pierwszym jest cześć i uwielbienie Najświętszego Jego Majestatu; drugim zadośćuczynienie za niezliczone grzechy nasze; trzecim dziękczynienie za otrzymane liczne dobrodziejstwa; czwartym gorąca prośba do Twórcy i rozdawcy wszelkich łask o ich przymnożenie.

Poznawszy choć trochę siebie samych, uznać musimy, że nie jesteśmy w stanie sami przez się wywiązać się z tak wielkich względem Boga obowiązków. Jednym zaś z najważniejszych środków zadośćuczynienia, tym obowiązkom jest nabożne słuchanie Mszy św. Łaski i dobrodziejstwa do Mszy św. przywiązane, dadzą nam skuteczną moc i siłę do poprawy życia i jakkolwiek ciężkie i liczne były nasze przewinienia, nie wątpmy, że nieoszacowany skarb Najświętszej ofiary wystarczy na spłacenie ich całkowicie[2].

Abyśmy lepiej poznali i zrozumieli nasze wyżej wspomniane obowiązki względem Boga, zastanawiać się będziemy następnie nad każdym z nich z osobna; a przy łasce Jego, słodka pociecha spłynie do serc naszych, gdy poznamy środki zadośćuczynienia tej największej potrzebie, a wypływające z nieoszacowanego skarbu, który wam odkrywam.  

Pierwszy obowiązek: oddanie hołdu czci i uwielbienia Majestatowi Boga

Pierwszym naszym obowiązkiem jest czcić i wielbić Boga. Prawo naturalne naucza nas, że każdy niższy winien szanować wyższego, a im większa godność tego ostatniego, tym większe należy mu się uszanowanie.

Majestat Boski, będąc nieskończony, wymaga czci tym samym nieskończonej. Żeby jednak lepiej to zrozumieć, zastanówmy się na chwilę nad tym, czym jest Bóg. Czym jest w istocie rzeczy Bóg, tego bracia kochani rozum ludzki pojąć nigdy nie jest w stanie. Żebyśmy jednak mieli o Bogu choć przybliżone pojęcie, wyobraźmy sobie wszystkie przymioty, doskonałości i cnoty, jakie tylko umysł nasz pojąć i objąć może, to jest największą piękność, wiedzę, dobroć, wielkość, sprawiedliwość, opatrzność, władzę, wieczność, wszechmocność, chwałę, świętość, pomnóżmy je tysiąc, milion razy, rezultat stąd wypływający nie da nam prawdziwego obrazu Boga. Mnóżmy te wszystkie władze i cnoty przez całą wieczność i po wszystkie wieki, będziemy zawsze jakby na początku rachunku o wielkości Boga. Bóg bowiem posiada wszystkie doskonałości w sposób nie dający się obliczyć, bo bez granic i końca; w stopniu zatem nieskończonym, nieograniczonym.

Czy, jako ułomne i nędzne stworzenia, jesteśmy w stanie, sami przez siebie oddawać Bogu nieskończoną cześć i uwielbienie? Czy jest w nas jakiś przymiot, tak wielki, aby w pełni zadośćuczynił niepojętej , nieskończonej chwale Boga? Przebiegnijmy myślą całą ziemię i co tylko na niej się znajduje. Czy jest tu coś, co by było godnym nieograniczonego Majestatu Boga? Nic zaiste; ofiara Boga, dla Boga jest godna jedynie Istoty niepojętej wszechmocnej, nieskończonej. Potrzeba było zatem, aby Ten, który siedzi na prawicy Ojca, narodził się i zstępował na nasze ołtarze, aby cześć oddana Bogu, stała się Jego godną; czyli, aby we Mszy św. Słowo Przedwieczne, sam Bóg, oddawał cześć Bogu. Jak bowiem gwiazdy gasną przed słońcem, tak gasną wszelkie uwielbienia Aniołów i wszystkich stworzeń przed aktem niepojętej, niezrównanej pokory Boga-człowieka zstępującego z Nieba i oddającego w swym upokorzeniu nieskończoną cześć i chwałę Majestatowi Boga.

Mówią o pewnej świętej duszy przepełnionej miłością i pragnieniem chwały Boga, że często w uniesieniu odzywała się do Niego tymi słowy: „O Boże mój, Boże, czemuż nie mam tyle serc, tyle słów dla uwielbienia Ciebie, ile jest liści na drzewach, atomów w powietrzu, kropel w morzu. O gdybym miała władzę nad wszystkimi stworzeniami, skłoniłabym je, aby spłonęły miłością ku Tobie, bylebym Cię jednak więcej kochać mogła, aniżeli one wszystkie razem, więcej aniżeli Aniołowie i wszyscy Święci”.

Pewnego dnia, gdy oddawała się tym uczuciom, usłyszała następujący głos Zbawiciela: „Pociesz się, córko moja, jedną Mszą św. pobożnie wysłuchaną, oddasz mi wszystką cześć jakiej pragniesz i jeszcze więcej”.

Żeby jeszcze lepiej ocenić całą ważność przywiązaną do słuchania Mszy św., pomnijmy, że chwała we Mszy św. Panu Bogu oddana przewyższa tę, jaką Mu wszyscy Aniołowie i Święci oddają w Niebie; ci bowiem, jakkolwiek święci, są stworzeniami, cześć przeto przez nich składana jest ograniczona, podczas gdy uwielbienie i chwała, jaką Pan Jezus w swej niezgłębionej pokorze Bogu oddaje, jest nieskończonej wartości. Łącząc się przeto z Panem Jezusem, naszym bratem a Bogiem zarazem, oddajemy tym samym Trójcy Przenajświętszej we Mszy św. cześć i chwałę nieskończoną.

Z powyższego dowiedzieliśmy się, że słuchając Mszy św. wywiązujemy się z pierwszego względem Stwórcy obowiązku, jakim jest czcić i wielbić Boga. Poznawszy tę prawdę, któż z nas się teraz ośmieli powiedzieć: „jedna Msza św. więcej lub mniej, jakie to ma znaczenie?”.

Święty Leonard z Porto Mauricio, SKARB UKRYTY. Krótki wykład Ofiary Mszy Świętej, wyd. 3, Kraków [bdw]. Imprimatur: „Antonius. Episcopus Amathuntinus et Vicarius Apostol. Cracowiensis”. Język uwspółcześniono.

Na zdjęciu: Fragment fresku Cudowna Msza, autorstwa Simone’a Martiniego, wykonanego pomiędzy 1312 a 1317 rokiem, kaplica św. Marcina, kościół św. Franciszka w Asyżu.

 

[1] Gdy jednocześnie postanowisz się poprawić, dobrze żyć, Pana Boga nie obrażać niczym, a tym samym nie czynić bliźniemu żadnej krzywdy – przyp. tłum.

[2] Myliłby się bardzo ten, kto by mniemał, że wystarczy wysłuchać Mszy św., aby potem mieć prawo niegodziwie postępować, a zatem grzeszyć. Celem życia każdego człowieka jest sprawiedliwość czyli wypełnianie obowiązków względem Boga, nas samych i ludzi, dla miłości Boga. Msza św. jest zatem środkiem zadośćuczynienia sprawiedliwości Boga, wówczas, gdy usiłujemy należycie wypełniać nasze obowiązki przywiązane do naszego stanu i położenia: jako też najpewniejszym pośrednikiem i pomocą ku otrzymaniu łask potrzebnych do sprawiedliwego wykonywania tych obowiązków – przyp. tłum.