Gaude Maria

Skarb Ukryty. Krótki wykład Ofiary Mszy Świętej (1)

Skarb Ukryty. Krótki wykład Ofiary Mszy Świętej (1)

O doskonałości, potrzebie i pożytkach MSZY ŚW.

Na jak to wielką zdobyć się trzeba cierpliwość, aby nie wybuchnąć słusznym gniewem, słysząc zatruwające pobożność chrześcijańską następujące bezbożne słowa: mniejsza o to, czy się jedną więcej lub mniej Mszę św. wysłucha; być na Mszy we dnie świąteczne, jest już i tak wielką uciążliwością; długa Msza, to jakby Msza wielkiego tygodnia, gdy się na nią zabiera, uciekam z kościoła. Ci, co podobnie się wyrażają, nie umieją cenić nieskończonej wartości Mszy św. — A wy uczęszczający na Mszą św., czy wiecie, co jest Msza św.? Czy chcecie poznać to słońce świata chrześcijańskiego, tę duszę wiary, rdzeń religii katolickiej, to streszczenie wszystkiego, co wielkie i święte w Kościele Bożym. Jeżeli szczerze tego pragniecie, bacznie słuchajcie, co wam o tym dla waszej nauki powiemy.

§.1. Doskonałość ofiary Mszy św.

Niezaprzeczoną prawdą jest, że zawsze i wszędzie od początku świata składano Bogu ofiary, dla oddania czci Jemu należnej. Gdy jednak religijne te obrzędy były czcze, jak u pogan, lub niedostateczne, jak w starym zakonie, ofiary te przeto były albo płonne, albo niedoskonałe. Ofiary ludu Izraelskiego, lubo wyznającego prawdziwego Boga, były niedoskonałe, niemogące ani grzechów zmazać, ani przywiązanych do Kościoła Bożego łask użyczać, bo były tylko słabym obrazem infirma et egena elementa, jak je św. Paweł nazywa, ofiary Pana Jezusa. Zbawiciel nasz, druga Osoba Trójcy Przenajświętszej, ofiarujący się za nas we Mszy św., jest jedynie doskonałą ofiarą. Sw. król Dawid nazywa też dlatego Mszę św. ofiarą sprawiedliwości sacrificium justitiae, bo zawiera w sobie Świętego Swiętych, to jest samą sprawiedliwość i świętość, uświęcającą dusze nasze łaską i darami wszelkiego rodzaju. Gdy przeto ofiara Mszy św. jest tak nieskończenie świętą, wytłumaczymy wam niektóre tego nieoszacowanego skarbu doskonałości, wykazać bowiem wszystkie rozum ludzki nie zdoła.

§. 2. Ofiara Mszy św. jest ofiarą Pana Jezusa na krzyżu

Główna doskonałość Mszy św. polega na tym, że jest ofiarą drugiej Osoby Trójcy Przenajświętszej, dokonaną na Kalwarii. Czyniąc zadość sprawiedliwości Boga, Pan Jezus umarł na krzyżu i wszystką krew swą przelał za grzechy całego świata. Na Kalwarii zatem ofiara była krwawą, na ołtarzach zaś spełniająca się, jest nie krwawą; ustanowioną zaś została na to, aby każdy z żyjących do skończenia świata, mógł korzystać z nieskończonej wartości okupu, dokonanego na krzyżu za wszystkich przeszłych, teraźniejszych i przyszłych ludzi. Ofiara przeto na Kalwarii jest środkiem odkupienia rodzaju ludzkiego; ofiara zaś ołtarza jest środkiem otrzymania łask, przez zasługi Chrystusa Pana spływających na wiernych. Pierwsza jest skarbem odkupienia; druga daje nam go jakby w ręce, abyśmy wszyscy zeń korzystali. Zauważyć jednak potrzeba, że Msza św. nie jest tylko obrazem i pamiątką męki Pana Jezusa, ale powtórzeniem rzeczywistej ofiary, dokonanej dla zbawienia ludzkiego. Podczas każdej bowiem Mszy św., Zbawiciel nasz ponawia mistycznym sposobem ofiarę, śmierci swojej, dokonanej na krzyżu. Vidi agnum stantem, tanquam occisum. (Apocali. c. 5, v. 6).

Na Boże Narodzenie Kościół św. obchodzi przyjście na świat Pana Jezusa; w dniu Wniebowzięcia Pańskiego, Jego Wniebowstąpienie; na Zielone Świątki, Zesłanie Ducha św. Na Boże Narodzenie jednak Pan Jezus nie rodzi się po raz wtóry, na Wniebowstąpienie nie wstępuje już do Nieba, a Duch św. podczas Zielonych Swiątek nie zstępuje widocznie na ziemię — w ofierze ołtarza przeciwnie, bo Msza św. nie jest samem tylko przypomnieniem, ale także odnowieniem tej samej ofiary, która się na krzyżu przelaniem wszystkiej krwi Pana Jezusa spełniła. Jest to zatem to samo ciało, ta sama krew, ten sam Pan Jezus poświęcający się na Kalwarii za wszystkich nas i za wszystkie grzechy nasze. Msza św. jest przeto przedłużającym się dziełem naszego odkupienia, spełniającym się dziś i w późne, najpóźniejsze czasy. Powiedzcie mi zatem, proszę, czy idąc na Mszę św., zastanawiacie się nad tym, że idziecie jak na górę Kalwarię, aby być świadkami śmierci Chrystusa Pana. Czyż myśląc o tym, szlibyście tak nieskromnie i zuchwale? Cóżby powiedziano o Magdalenie, gdyby idąc upaść do nóg Pana Jezusa pod krzyżem, szła bez skupienia myśli i ducha, bez szczerego żalu za grzechy? Co myśleć przeto o was, wystrojonych jak na zabawę, a idących na Mszę św. Co myśleć o was, jeżeli znieważacie tę Najświętszą, ofiarę nieprzyzwoitym zachowaniem się, w kościele? Niegodziwość bezecna jest w każdym czasie i miejscu, ale popełniona przed ołtarzami Pańskimi, ściąga na winnych przekleństwo Boga. Maledictus homo, qui fecit opus Domini fraudulenter. — Przeklęty, który czyni sprawę Pańską zdradliwie (Jer. 48 —10). Zastanówcie się przede wszystkim nad tym dobrze — a następnie wytłumaczymy wam inne cuda i , doskonałości tego największego skarbu.

§. 3. Przy ofierze Mszy św. głównym kapłanem jest sam Pan Jezus

Jaki udział w Niej biorą celebrujący i obecni wierni? Wiemy już z poprzedzającego, że ofiara Mszy św., jest nie tylko pamiątką, ale istotnie ofiarą na krzyżu spełnioną. Wartość zaś jej nieskończona polega na tym, że kapłanem ofiarującym i samą Ofiarą jest Bóg- człowiek, Pan nasz Jezus Chrystus. W każdej religijnej ofierze są trzy główne rzeczy do zauważania : kapłan składający ofiarę ; poświęcająca się ofiara i majestat Tego, któremu się ją składa. – We Mszy św. kapłanem składającym ofiarę jest Bóg-czło­wiek, Pan nasz Jezus Chrystus; ofiara, którą się poświęca, jest życie Zbawiciela; a Ten, któremu się ją składa, jest sam Bóg. W ce­lebrującym przeto kapłanie widzieć trzeba Najdroższą Osobę Chrystusa Pana; On jest bowiem najpierwszym kapłanem, już to dla­tego, że postanowił sam tę najświętszą ofiarę podczas Wieczerzy Pańskiej; już dlatego, że przy każdej Mszy św. cudownie zmienia chleb i wino w ciało i krew swoją, i tym sposobem udziela skuteczności i ważności ofierze Mszy św.

Kiedy zatem patrzysz na odprawiającego Mszę św. księdza, wiedz, że głównym jego zaszczytem jest to, że przedstawia niewidzial­nego przedwiecznego kapłana, Jezusa Chry­stusa. Mimo przeto niegodności odprawiają­cego Mszę św. duchownego, miłą ona jest zawsze Bogu, bo głównym ofiarnikiem jest sam Chrystus Pan, a ksiądz odprawiający Mszę św., Jego tylko przedstawicielem. Aby lepiej tę prawdę zrozumieć, zauważmy, że ten, który daje jałmużnę za pośrednictwem sługi swego, jest istotnie rzeczywistym dawcą i do­brodziejem, i że jałmużna sprawiedliwego nie przestaje być świętą, chociażby nawet sługa był złym i nieuczciwym.

Niechże na wieki błogosławione będzie Miłosierdzie Boga, iż Słowo Przedwieczne, drugą osobę Trójcy Przenajświętszej, uczynił kapła­nem naszym, składającym tę najświętszą ofiarę po wszystkich krańcach ziemi. Dziś bowiem, gdy wiara nasza jest wszędzie upowszech­nioną, ofiara Mszy św. spełnia się co dzień, zawsze i wszędzie, a w niej św. Kapłan, Pan nasz Jezus Chrystus, składa Ojcu Przedwiecz­nemu ofiarę z ciała, krwi, życia i śmierci swojej i odnawia tym sposobem odkupienia rodzaju ludzkiego dzieło, przenoszące nieskoń­czoną swa wartością wszelkie ludzkie i anielskie ofiary. O Mszo św., niezrównany skar­bie, niewyczerpane źródło bogactwa naszego w Kościele Bożym, czybyśmy nie powinni przynajmniej pragnąć być przytomnymi pod­czas odprawiania się twego wszędzie, gdzie tylko katolicki ołtarz się znajduje. Słuchając Cię bowiem, iluż to nieskończonych zasług sta­libyśmy się uczestnikami. Jakiż to zdrój łask w tym życiu, jakiż to skarb na chwałę wieczną spływa na tych, którzy często i żarliwie słu­chają Mszy św.

Aby jednak te dobrodziejstwa i łaski otrzy­mać, trzeba wiedzieć, do czego nas słuchanie Mszy św. zobowiązuje, jak ją zatem słuchać mamy. Obecni podczas odprawiania Mszy św. są nie tylko świadkami, ale przez ręce kapłana, jej ofiarnikami. Celebrujący bowiem, to Minister publiczny Kościoła, składający ofiarę w imieniu wszystkich; to pośrednik wiernych przed niewidzialnym kapłanem Panem Jezusem, ofiarujący wraz z Nim Ojcu przedwiecznemu tak w swoim jak i wszystkich przytomnych imieniu, najświętszy okup zbawienia rodzaju ludzkiego. Kapłan wzywa też przytomnych do modlitwy, aby ją Bóg mile przyjął, mówiąc: Orate fratres, ut meum ac vestrum sacrificium acceptabile fiat. — Módlcie się bracia, aby moja i wasza ofiara przyjętą była. Tymi słowy daje nam poznać, że lubo urząd główny przy ołtarzu sprawuje, wszyscy jednak przytomni wraz z nim Bogu najświętszą ofiarę składają.

Czyż zatem przejęci tak wzniosłym powołaniem, będziecie nadal słuchać Mszy św., to stojąc przez cały czas *), to rozmawiając lub patrząc się tu i ówdzie, co więcej drzemiąc przez czas odnawiającej się męki Pana Jezusa? Bezrozumni czy nie wiecie, że się na ołtarzu krew Chrystusa leje, że się leje ze wszystkich ran Jego, a za kogo i dla kogo? Za was to i dla was Pan Jezus umiera, a wy w tej samej chwili, bez myśli i serca patrzycie na tę najświętszą odkupienia waszego tajemnicę, podczas gdy Aniołowie Boży, przejęci świętą bojaźnią, padają na twarz na widok tego cudu nad cudami.

 

*) Mianowicie od ofiarowania do komunii kapłana.

 

Święty Leonard z Porto Maurizio, SKARB UKRYTY. Krótki wykład Ofiary Mszy Świętej, wyd. 3, Kraków. Imprimatur: „Antonius. Episcopus Amathuntinus et Vicarius Apostol. Cracowiensis”.